Tutaj kupisz moje rękodieło

poniedziałek, 26 listopada 2012

Kolekcja rożana

Witam serdecznie wszystkich. Nie odzywam się już kilku dni. Przepraszam i obiecuję,że będą wpisy teraz regularniejsze. Po prostu dla mnie doba 24 godziny to zdecydowanie za mało.Tym bardziej jak  się ma rodzinę i jej też trzeba poświęcić trochę czasu a poza tym jestem świeżo upieczoną babcią. Wnusi też należy się trochę czasu.Wybaczcie.
Dzisiaj pokażę Wam kolekcję różaną. Składa się z kompletu, skrzynka na zioła , wieszak do kuchni lub łazienki, deseczka do krojenia wraz z łopatkami, pudełko na chusteczki do salonu, lub innego pomieszczenia oraz krzesło, które powinno stać jako akcent podkreślający charakter naszego domu oraz niciarka i taca na której podana herbatka to poezja. Moje pomysły rodzą się na spacerze z psem  lub jak jadę samochodem. Ale główną inspiracją jest mój domek. Mam domek moich marzeń, drewniany z duszą. Mogę sobie pozwolić na takie stwierdzenie, ponieważ każdy kto do mnie przychodzi, stwierdza że mój dom ma duszę i to coś. Żeby mówić o domku że ma duszę trzeba w nim stworzyć atmosferę i klimat. Urządziłam  w stylu cottage. Prowadzę bardzo szczery i otwarty dom. Każdy kto do mnie  przychodzi czuje się bardzo swobodnie. Te przedmioty które maluję to przeważnie ludowe wzory. To mnie zachwyca i podoba mi się a poza tym jest częścią tego co uwielbiam. Każdy przedmiot jest dla mnie wyjątkowy i szczególny. Malując wkładam w pracę serce.

Kolekcja różana







Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia Zosia

sobota, 17 listopada 2012

Świąteczne serduszka.

Zbliżają się Święta. Uszyłam i ozdobiłam serduszka z filcu. Na pewno będą ładnie wyglądały na choince, wianuszku świątecznym a nawet w oknie. Ja powiesiłam na ścianie w pokoju.  Jest już 
 u mnie nastrojowo.







Pozdrawiam Zosia

piątek, 16 listopada 2012

Skrzynia posagowa.





Zaprojektowałam,pomalowałam od zera skrzynię na wzór skrzyni posagowej. Malowałam farbami akrylowymi i zabezpieczyłam woskiem. Skrzynia jest zabejcowana na piękną soczystą zieleń. Motyw kwiatowy na wieku i na przedniej stronie skrzyni w barwach bieli, pomarańczy i wiśni. W okół wieka jest piękny szlaczek w kolorze białym i niebieskimi.

To jest skrzynia którą teraz pomalowałam




To są skrzynie które dużo wcześniej malowałam.








Chcę Wam pokazać jakie zrobiłam serduszka z filcu na Święta Bożego Narodzenia. Pięknie będą ozdabiały wnętrze domu

.










Witam z radością  Obserwatorów i dziękuję za komentarze.
Pozdrawiam Zosia

 

wtorek, 13 listopada 2012

Okrągłe pudełeczka.


Skończyłam malować serię małych okrągłych pudełeczek. Wszystkie malowane są na wzór ludowy. Mam nadzieję że spełnią oczekiwaną rolę. Pokażę Wam dzisiaj wszystkie. W poście o małych przedmiotach pisałam o roli tych pudełek. Zapraszam post: małe przedmioty. Pokażę Wam również kubki porcelanowe bardzo kolorowe. Pomalowałam na wzór ludowy.









Pozdrawiam cieplutko Zosia




niedziela, 11 listopada 2012

Uroki wsi.

Nie tylko sielanka, poranna kawa na tarasie czy spokój i cisza taka że aż brzęczy w uszach. To też problemy z którymi musimy się zmagać.
Dzisiaj spotkała mnie kolejna przykrość z powodu tego co ludzie robią, czym jestem zbulwersowana . Zapewne wiecie że mieszkam na wsi, a tak się składa ze mój dom stoi prawie przy końcu wsi. Często zdarza się, że ludziska z miasta przyjeżdżają nie z miłości do wsi, ale tylko żeby zobaczyć jak tu wygląda.  Najczęściej przed świętami, albo zaraz po nowym roku. Wtedy, kiedy nie ma z kim zostawić swojego pupila. Znowu ktoś porzucił psa. Pewnie mu przeszkadzał. Nie wiem co mam o tym myśleć. Mieszkam na wsi relatywnie od niedawna, a już kilkakrotnie zdarzyła się taka sytuacja. Brak mi słów.


Trzy lata temu było podobnie. Po wsi biegał zabiedzony, chudy, przerażony, wycieńczony piesek. Nawet nie możnecie sobie wyobrazić jaki żal  i przerażenie w oczach miała ta suczka. To zwierzątko to moja Larunia, którą przygarnęłam. Jestem szczęśliwa, że jest u mnie. No cóż, ona jest bardzo wrażliwa na niedolę psią bo za każdym razem gdy pojawi się na wsi obcy piesek to zaprasza go do swojej budy :). Bardzo mi żal każdej przybłędy i z tego powodu będę znowu dużo rozmyślała, ale nie mogę przygarnąć każdego psa, którego porzucą na mojej wsi. Już i tak wszystkie wiejskie koty przychodzą do mnie na małe co nieco :).

Psa też nakarmię jak będzie głodny.



A to moja Lara:



środa, 7 listopada 2012

Małe przedmioty!

Witam serdecznie!

 Dzisiaj trochę nostalgicznie. Małe przedmioty niby są fajne, ale tak naprawdę ile można mieć pudełek. Od kilku dni nie odzywam się, bo ciągle chodzę, szukam w myślach, główkuję. Chcę stworzyć coś! Właśnie coś fantastycznego na szczególne dni w roku. 
Uwielbiam, by na stole było pięknie, uroczo, zachwycająco. Gdy zbliża się Wigilia zwykle mam problem przy stole,żeby pomieści wszystkie potrawy i go przystroić. Właśnie w tym celu pomalowałam wczoraj nieduże pudełka. Myślę, że powinny zdać egzamin. Andrzejki,Mikołaj,Wigilia ,Wielkanoc to są szczególne dni , że chcemy by wszystko na stole było piękne, lśniące, pachnące. Takie małe pudełeczko może spełnić oczekiwaną rolę. Można w nim umieścić pierniczki świąteczne, cukierki, orzeszki, a jeśli ktoś woli to nawet małego kwiatuszka lub doniczkę z ziołem by pachniało lub podarować  prezent w tym pudełeczku.

 Ja w tym roku postawię w jednym pierniczki a w drugim gwiazdę betlejemską. Będzie pięknie i kolorowo, a najważniejsze, że nie  będzie to dużo miejsca zajmowało. Nie będę musiała rezygnować z żadnej rzeczy, bo nie ma miejsca.
 Zawsze jak biorę cokolwiek do ręki przed malowaniem, to mówię do tego przedmiotu: "Jesteś gołe. Teraz zobaczysz jak cię pomaluję, będziesz piękne i lśniące, wszyscy się tobą zachwycą." Najciekawsze zawsze jest to, że na początku mi się nie podoba to co maluję, mówię do siebie: "chyba to zmaściłam". Jednak nigdy nie przerywam "veny twórczej", - bo tak na to mówię.  W końcowym efekcie jestem zachwycona! Chodzę po domu i chwalę się mężowi jakie to cacko znowu stworzyłam.
 Jestem szczęśliwa i zadowolona. 

Pudełko przed ubraniem jak to tak nazywam wyglądało następująco:



Teraz wygląda pięknie!










 Chcę Wam pokazać jakie kubki porcelanowe pomalowałam. Po 35 lata zdecydowałam się na ten krok. Myślę że wkrótce zobaczycie moje porcelanowe dzieła. Bardzo,bardzo dawno temu malowałam porcelanę.To był krótki etap mojego życia. Wybrałam wtedy nie zamiłowanie lecz rozsądek.
Bardzo liczę na Wasze komentarze. Będę szczęśliwa jak będziecie wyrażali opinie o tym co maluję.

 Te kubki malowałam teraz.



 Te talerze i bombonierę 35 lat temu.








Pozdrawiam serdecznie i życzę samych pięknych i kolorowych chwil w tym tygodniu.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.