Tutaj kupisz moje rękodieło

czwartek, 18 lipca 2013

Kawusia u Zosi.



Witam serdecznie:))


Tydzień minął bardzo szybko. Napięty i ciągle zajęć mnóstwo a czasu co raj mniej. Byłam w poniedziałek u mojej księżniczki Alicji. Bo babcia nowoczesna ale nie do końca jak trzeba pomóc to nie ma gadania lecę do mojej Alicji jak na skrzydłach. Piesek przyzwyczaił się do nas bardzo szybko, zaakceptowała go Lara i mam nadzieję że nie jest zazdrosna bo ona siedzi w kojcu ,tylko spacery na smyczy musi biedaczka jeszcze trochę wytrzymać bo ogrodzenie jest ale jeszcze ni zamknięte. Próbowałam ją  wypuszczać ale ona lata po całej wsi i ja się martwię i ludzie się boją. A jak ją wołam to dostaje małpiego rozumu przylatuje ale z daleka popatrz i znowu leci. Tak jest przez cały dzień a ja siedzę i czekam aż paniusia wróci na wieczór z kuloną głową i potulna jak baranek ale to dopiero wieczorem.a on chodzi jak panisko przy mojej nodze. Zawołam to nie ma gadania zaraz jest przy nodze. Mam nadzieję że jest dobrze ułożony i będzie pociechą dla całej rodziny. A przytulanka z niego nie samowita.Chyba się we mnie zakochał z wzajemnością.
Na moim tarasie już mam kącik zagospodarowany i można go używać. Obiecał mąż że do końca tygodnia będę na stałe mogła się wprowadzić ze stołami i kwiatami.
Wczoraj pierwszy raz leżałam na tarasie i robiłam nic. Byłam w tak błogim stanie że nic ani nikt nie mógł tego stanu przerwać. Przyjemność i rozkosz z leniuchowania czerpałam.


Zapraszam na kawusię i owoce. Nie upiekłam ciasta bo w moim domu wszyscy prowadzą dietkę.
Postanowienia bardzo ambitne ale na jak długo to zobaczymy.



 Serduszko z malinek z mojego ogrodu  dla Was w podzięce za to że takie piękne komentarze piszecie i zaglądacie do mnie.



 Dostałam od męża piękną hortensję. Tak od po prostu że jestem. Lubi mi robić takie prezenty.




 A to już obiecany spacer po mojej wiosce. Droga do lasu

Stary dąb na kończącej się drodze do naszej wsi.

Widok z drogi do mojego domu. Teraz wyobraźcie sobie że ja to raz w tygodniu koszę.

 Moja Larunia w kojcu.

No zobaczcie czyż nie panisko usłuchane. Marzy mi się żeby i Lara leżała obok niego. 
Dziennie wychodząc z nią na spacer mówię do niej jak będziesz słuchała to też tak będziesz leżała. 
Na razie nie próbuję ją wypuszczać bo boję się że i jego sprowadzi na złą drogę i będą się włóczyć po wsi razem.

Widać cząstkę mojego leżaka na którym wczoraj leżałam i delektowałam się robieniem nic.

A to już widoki z mojego tarasu. Z tej strony też trzeba kosić ale to kosi syn.
Mężowi nie wolno kosić bo on kosi do zera że ziemię  widać. A Ja lubię patrzeć i delektować się moją piękną trawką skoszoną na dywanik i zielona jak soczysty szczypioreczek.







Nie byłabym  sobą gdybym Wam nie pokazał to co namalowałam w tym tygodniu
Folkowe skrzynki kaszubskie.


Ta pierwsza na schodach.




 Pozdrawiam Wszystkich i mam nadzieję że kawusia smakowała i nie zanudziłam
Was fotkami Zosia





30 komentarzy:

  1. dobrze widzę? kawusia mrożona? chętnie bym się skusiła
    widoki masz przepiękne, aż chciałoby się tak pospacerować

    no i skrzyneczki są przecudowne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję że wpadłaś na kawusię.
      Pozdrawiam Zosia

      Usuń
  2. Witaj Zosiu. Podoba mi się pomysł z owocami. Najlepsze są takie prosto z krzaczka i w dodatku samo zdrowie. Mieszkasz w pięknej okolicy, ładne zdjęcia. Trawka rzeczywiście bardzo elegancka. U nas pogoda dopisuje wiec codziennie po pracy mogę poszaleć w ogrodzie i nacieszyć oczy. Mam nadzieję, że to piękne lato nas nie opuści zbyt szybko. Skrzyneczki jak zwykle urocze. Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu dziękuję za chwilę spędzoną w moim towarzystwie, że znalazłaś chwilę dla mnie. Jak pomyślę że ja nie muszę już pracować to mam totalny odlot ze szczęścia. A pomyśleć że tak się wahałam z odejściem z pracy. Myślałam że jak przestanę pracować to wszystkie ważne rzeczy mnie ominą i starością się okryję. A tu masz światowa kobitka ze mnie nie mam czasu na nic a w zaufaniu powiem Ci że ten komputer to totalny pożeracz czasu. Dziwiłam się mojej córce jak to może być a sama teraz wpadłam w ten stan uzależnienia.
      Pozdrawiam i ściska gorąco Zosia.

      Usuń
  3. I ja skuszę się na malinki, u mnie są ale póżne i owocują do samych
    przymrozków;
    śliczna hortensja - chociaż za nimi nie przepadam ale Twoja ma piękny kolor;
    a Lara na pewno już jest zazdrosna że miejsce koło panci zajęła
    inna piesa a ona siedzi w kojcu - a zwierzaki też są zazdrosne i to bardzo.
    Moja Grecia też taka "powsinoga" a teraz szczególnie musimy jej pilnować aby nie było potomstwa :)
    z koszeniem trawy podobnie jak u nas , tylko że kosi ją tylko mąż
    zaczyna w poniedziałek a kończy w w piątek :)))- ale ... zachciało się wsi więc nie ma zmiłuj :D
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki że wpadłaś. Wczoraj lenistwo a dzisiaj totalny brak czasu.
      Pozdrawiam Zosia.

      Usuń
  4. Skrzyneczki są urocze, piesek świetnie się jak widać, u Ciebie czuje.Jak to dobrze,że już ma wokół siebie ludzi,którzy go nie zdradzą.Buziaczki przesyłam i leniuchuj sobie patrząc na takie piękne widoki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny Zosia.

      Usuń
  5. Witam.Mieszkasz w pięknej okolicy i dużo przestrzeni.Piesek już się zadomowił.Dzięki za kawkę i malinki. Skrzyneczki jak zwykle piękne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dziękuję za miłe towarzystwo. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Basiu dziękuję i również pozdrawiam.

      Usuń
  7. Częstuje się kawusią.Piękne masz widoki z tarasu.Nowy piesek prześliczny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i dziękuję że znalazłaś dla mnie chwilkę.

      Usuń
  8. Skrzyneczki są rewelacyjne!!!
    Piękne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dziękuję za odwiedziny i już biegnę zobaczyć kto w moje skromne progi zawitał. Pozdrawiam Zosia.

      Usuń
  9. Oglądając tak cudne zdjęcia czas mija szybko!
    dziękuję za udział w mojej rozdawajce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Dzięki za miłe widoki, śliczne psy, smaczne malinki i łyk kawusi:)
    a hortensja przeurocza
    pozdrawiam Ciebie Zosiu i Twojego męża
    pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam

      Usuń
  11. Jestem i ja , żal pominąć , a picie kaweczki w pięknej scenerii i miłym towarzystwie to zaszczyt i wspaniale spędzony czas - hortensja urocza ,a skrzynki już znasz moje zdanie wyjątkowe pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusia dziękuję za mile spędzony czas. Pozdrawiam Zosia.

      Usuń
  12. I ja chętnie sie przyłączę, chociaż o tej wieczorowej porze to już może nie na kawusię, bo nie zdrowo, lecz malinkę skosztuję:) Urocze masz psiaczki, a widoki z tarasu godne pozazdroszczenia:) Tam naprawdę można poleniuchować i czasami oczywiście wskazane jest takie oderwanie się od szarej codzienności:) Skrzyneczki pieknie się prezentują:) Pozdrowienia przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

      Usuń
  13. Widoki piękne masz Zosia,niestety na kawkę nie dałam rady zajrzeć bo dziś miałam urwanie głowy z różnymi sprawami ale może innym razem zdążę,skrzyneczki bardzo ładne,trawa super widać że panujesz nad sytuacją ;-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tereniu że znalazłaś dla mnie chwilę. Pozdrawiam.

      Usuń
  14. Oj Zosiu:)ja znowu po kolacji wpadam:)))jak zwykle spóźniona ,ale zalatana jestem,a jeszcze rodzinka się zapowiedziała z wizytą:)))pozdrawiam cieplutko i miłego robienia nic:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo że znalazłaś dla mnie chwilę. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Sliczny teren u Ciebie Zosiu:) Lara jest bardzo powabna i w oczach ma rozrabianie, jest piękna ,jak rasowa "kobieta"!, a nowy piesio w pysku ma dobroć i to jest to:) Masz cudną parę psiaków!
    Co do koszenia działki, to wiem co to znaczy bo ja mam hektar do wykoszenia:) Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się doskonale rozumiemy. Jeśli Ty hektar obrabiasz to jestem godna podziwu. Też mam ponad hektar ale część stoi odłogiem. Ale jak budowaliśmy dom to mąż chciał daleko od drogi. No i masz babo placek. A ja teraz koszę bo mi trawka po mojemu by nie rosła. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny Zosia.

      Usuń

Wystąpił błąd w tym gadżecie.