Tutaj kupisz moje rękodieło

czwartek, 8 grudnia 2016

Kawusia u Zosi.

Witam serdecznie



Zapraszam dzisiaj na kawusię do mojego domku bo na dworze zimno. Poza tym jestem od trzech tygodni chora, przeziębiona a z kaszlu nie mogę wyjść. Mam nadzieję że w końcu mi to przejdzie. Wiecie jak to jest chora ale w łóżku leżeć to nie możliwe tym bardziej że ciągle coś się dzieje a to w świetlicy, a to na warsztatach, Podjęłam się pewnych rzeczy, doszło mi trochę więcej pracy, ale ja to lubię, jak się coś  dzieje i czasu na nic nie ma. Organizujemy pierwszy raz spotkanie opłatkowe dla mieszkańców w świetlicy, trochę się denerwuję żeby wszystko wyszło ok. Bombek pomalowała można powiedzieć dużo ale 17 grudnia jadę na Jarmark więc pewnie sprzedam trochę.
W tym tygodniu miałam niespodziankę bo dostałam telefon, Terenia mówi mi przez telefon Zosia bierz aparat i leć na drogę, to ja lecę a tu co Mikołaj na mnie czekał. Byłam grzeczna wiem bo przyszedł. a teraz na poważnie mieszkańcy naszej wsi cudownie się integrują, jest nas dużo a mam nadzieję że będzie jeszcze więcej. To jest piękne to jest super.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję że jesteście.









Na warsztatach robimy różne rzeczy ale teraz okres przedświąteczny to temat ozdoby świąteczne.
Zobaczcie jakie piękne zaproszenia dziewczyny zrobiły na nasze spotkanie opłatkowe.













Ozdoba na okno w kółku, robiona przez jedną z mieszkanek.






To co się dzieje w naszej świetlicy na warsztatach to jest super,super, super integracja. nawet panowie nas zaszczycają swoją osobą. Jerzyk bo tak ma nasz kolega na imię zrobił wraz z koleżankami takie choinki z piór. Jestem pod wielkim wrażeniem  a wiecie dlaczego? Bo to moja zasługa że zaszczepiłam im chęć i wenę twórczą. to jest cudne, jestem szczęśliwa.



Miłego dnia.

czwartek, 24 listopada 2016

Kawusia u Zosi.

Witam serdecznie wszystkich.



Piękny dzionek za oknami,
ja stęskniłem się za Wami.
Kawkę sobie już zrobiłem
i komputer tez włączyłem,
by zobaczyć miłe twarze
wszystkich co sympatią darzę...


 Dzisiaj kawusia dopiero po południu, przepraszam tak wyszło.





Zapraszam na kawusię i parę zdjęć moich bombek koronkowych. 
Wpadłam w trans i nie umiem się powstrzymać od tworzenia koronek na moich bombkach. Do bombek pomalowałam pudełka i stworzę komplety w których będą bombeczki w koroneczki.
Mała Maja rośnie jak na drożdżach. Siadajcie moje kochane i opowiadajcie co u Was. Moje panie na warsztatach szaleją z pomysłami, dzisiaj będą ozdoby do okna robione na szydełku, Jak tylko zrobię zdjęcia to wrzucę na bloga. 




























                                      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.

czwartek, 17 listopada 2016

Kawusia u Zosi.

Witam serdecznie:))


U mnie wszystko ok, zostałam kolejny raz  babcią. Babcią jestem już teraz 100 procentową bo mam Alicję, Mateusza ,Maję, dziewczyny górą ale nasz Mateuszek daje nam poznać że jest chłopakiem i tak ma być. W dalszym ciągu maluję bombki , dzisiaj warsztaty w świetlicy i tak szybko czas leci. 


Dziękuję za piękne komentarze pod poprzednim postem i zapraszam na kawusię i herbatkę  szampana bo jest okazja,częstujcie się. Pozdrawiam Zosia.












Alicja



Mateusz


Maja



Pozdrawiam szczęśliwa babcia Zosia.

czwartek, 10 listopada 2016

Kawusia u Zosi.

Witam serdecznie.



Hm co tu powiedzieć, znowu czwartek ale ostatnio odkąd godzinę przesunęli i wstaję wcześniej jakoś dzień jest dłuższy i więcej można zdziałać. Tak mi się wydaje ale może to złudzenie ale korzystne przynajmniej dla mnie. Tydzień upłyną pracowicie i w atmosferze już świątecznej. Rozpędziłam się 
z tymi bombkami że mało mi było i domówiłam jeszcze trochę. Miałam nie jechać już na jarmark ale skoro mam tyle bombek to starczy na jarmark i moją choinkę. Bombki malowane w koronki bardzo mnie urzekły, malując je czułe się wyzwolona i puszczam z wodzy moją fantazję a że moją inspiracją są dwie koleżanki z internetu to na początku się wzorowałam na ich bombkach a teraz sama wymyślam wzory, siadam maluję po prostu maluję. 
Nie, nie myślcie że moje ludowe malunki poszły na bok one są w mojej głowie i sercu. Zawsze jak maluje ludowe rzeczy to robię sobie przerywnik i coś tam pomaluję a to słoiczek na świeczkę a coś innego. Teraz przerywnikiem między bombkami są ludowe skrzynie. Pokażę Wam dzisiaj choć nie do końca jeszcze skończone ale już są piękne kolorowe i takie radosne. Powiem wam w tajemnicy że czekam na kolejną wnuczkę, już wkrótce, już za chwilę. A co do warsztatów w naszej świetlicy to stało się coś wspaniałego, coś pięknego zaszczepiłam paniom z Trzebyczki  ja  mówi "bakcyla," Chodzą na zajęcia z wielką przyjemnością i nie potrafią się doczekać kolejnych zajęć. Urzekły je te wspaniale koronkowe bombki i niektóre same malują i nawet nie chcą słyszeć by im pomóc. Bardzo się z tego powodu cieszę bo tworzy się między nami bardzo dobra przyjacielska atmosfera, to cudowne uczucie. Czuję że dzisiaj mogłabym pisać bez końca ale już teraz oddaję Wam głos, opowiadajcie co u Was. 


Dziękuję że jesteście i mnie odwiedzacie , dziękuję za wspaniałe komentarze. Nie będę Was zapewniała że zaglądam do Was ale robię to i jestem na bieżąco co u Was się dzieje choć nie zawsze zostawiam po sobie ślad. 

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspólną kawusię.





















Pa do następnego czwartku Zosia.
Wystąpił błąd w tym gadżecie.