Tutaj kupisz moje rękodieło

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzynie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skrzynie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 czerwca 2023

 Hej co tam u Was!!!



U mnie ciągle coś się dzieje, staram się być aktywna i zaczęłam robić warsztaty w świetlicy dla dzieci. 

Maluję a w przerwach chodzę po lekarzach bo znowu pojawił się problem i kardiolog mówi że to nie jego a neurolog mówi że to nie jego. No cóż każdy swoje a ja siedzę w fotelu i myślę jak zaczyna boleć po kogo dzwonić. W przyszłym tygodniu mam kolejne konsultacje i może coś więcej się dowiem. A tym czasem pokaże Wam co pomalowałam ostatnio i jaki lampion zrobiłam do ogrodu. Dostałam zamówienie na skrzynię posagową ale nie co inną bo nie w ludowe kwiaty tylko w polne kwiaty. Znowu jak zawsze pomalowałam na biało bo taka ma być i chodzę i nie umiem się zabrać do malowania. Mówią że najgorzej zacząć. Mam taki zamiar dzisiaj ale czy mi ktoś nie przeszkodzi i powie chodź, siadaj jutro to zrobisz. 

Kochani ostatnio zawoziłam moja skrzyneczkę na biżuterie do osoby która jest w zespole ludowym i na takie wesele szła do ludzi, którzy tak jak ja uwielbiają folklor i wszystko z nim związane. Moje skrzynie i skrzyneczki zaczynają zasilać coraz więcej domów w Zielonka. Jestem z tego dumna no i może jak ktoś już nie będzie jej chciał w domu to trafi do tamtejszego muzeum skrzyń posagowych. Ale czy ja się o tym dowiem jeszcze za życia, pewnie nie. Ale cieszę się że mogę żyć w przekonaniu że moje skrzynie tam trafią. Nie ma jak mieć dobry humor i  nic tak nie zadawala człowieka jak ta świadomość. ha, ha, ha. 












Pozdrawiam Wszystkich zaglądających na mojego bloga.

Do zobaczenia i usłyszenia  Zosia.

czwartek, 13 kwietnia 2023

 Witajcie!!!


U mnie dużo się dzieje a przede wszystkich to telefon najwięcej czasu zajmuje i absorbuje. Andrzej mówi że jestem uzależniona i chyba ma rację, odzwyczaiłam się od komputera stacjonarnego bo komputer to trzeba iść do gabinetu , włączyć i tak dalej a telefon cyk i już jest. Ostatnio Weronika córka mnie mobilizuje by zacząć systematycznie na blogu działać. Nawet nie zdawałam sobie sprawy jak ten czas szybko leci, na jesień będzie 10 lat istnienia mojego bloga. No właśnie i to powinno zobowiązywać. Jak sobie przypomnę jak zaczynałam przygodę z blogiem jak się martwiłam czy dobrze piszę, dawałam dzieciom by czytały posty zanim publikowałam. Jak bardzo się przejmowałam i czekałam na każdy komentarz, cieszyłam się z każdego komentarza. Do tej pory bardzo lubię jak komentujecie moje posty. i czekam na te komentarze.  Na bloga mam prawie pół miliona wejść. Pamiętam jak brałam udział w konkursie na najlepszy blog i byłam w pierwszej dziesiątce w skali kraj. Moje rękodzieło było różnorodne począwszy od małych skrzyneczek i pierdułek aż po duże skrzynie. Teraz zostały duże skrzynie i to one są najbardziej w moim sercu, maluje przeważnie na zamówienie ale teraz mój stolarz zaczął tworzyć takie małe, miniaturki skrzyń dużych są autentyczne jak duże tylko mniejsze, są z litego drewna na jaskółczy ogon i maja te piękne małe skarbczyki w środku.  Mam nadzieję że te skrzyneczki też skradną serca moich klientek, są przecudnej urody. Ale opowiadam znowu o moich skrzyniach. No cóż lepiej o nich niż o swoim zdrowiu. Znowu moje serce daje znać o sobie. Idę w przyszłym tygodniu do szpitala. Trzymajcie za mnie kciuki bo takie głupie myśli mi chodzą po głowie. 

Mam taki piękny kubek z logo naszego Koła Gospodyń Wiejskich, bardzo go lubię. Miał mi przypominać jak działałam w kole jako przewodnicząca. Myślałam że   koleżanka mnie godnie zastąpi. ale wytrzymała tylko niecały rok.. Bardzo mi było żal tego koła bo miało się rozpaść a to moje oczko w głowie bo ja je zakładałam i znowu wzięłam je pod swoje skrzydła.. No cóż chyba tak już musi być.  



Te skrzyneczki, kuferki mają wymiary 30cm x20cm x20 cm. Są ręcznie malowane w kolory krakowskie ale w mojego autorstwa kwiaty. Każda skrzynia jak i skrzyneczka jest malowana bez jakich kolwiek przygotowań, projektów. Po prostu zaczynam malować i wzory i kolory powstają przy malowaniu. No chyba że ktoś sobie wymyśli swój wzór wtedy staram się zadowolić osobę która zamawia. Maluję już dziesięć lat i jeszcze mi się nie zdążyło że ktoś był nie zadowolony,









To moja Maja, Maja we wrześniu idzie do szkoły i będę miała kolejnego kwiatuszka w szkole trzeciego, dzieci nam się starzeją. Mam taki strój ludowy i ciągle przekładam go z miejsca na miejsce. Az w weekend poprosiłam moją Maje żeby ubrała co prawda za duży ale jak piękne zdjęcie wyszło. Pamiątka na całe życie.
Wianki robiłyśmy na warsztatach w kole gospodyń. 


Do usłyszenia kochani. Pozdrawiam Zosia.

poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Hej tu Ja Zosia

Wczoraj, przedwczoraj i tak od kilku miesięcy dziennie sobie powtarzam że muszę wrócić na bloga. 

To były tylko słowa i tak naprawdę aż do dzisiaj. Dzisiaj miałam wyjazd do Warszawy i chciałam mieć oczywiście naładowany telefon na ful. Wczoraj  poszło coś nie tak z ładowarka, którąś z kolei w ostatnim miesiącu. Rano godzina 4,00 a ja usiłuję telefon naładować i ciągle nic, Andrzej mi powtarza zostaw ten telefon, musimy już jechać, Pod nosem mamrocze zadowolony że będę miała wolne rączki. Ale jak to ja uparta i oczywiście nie dałam za wygraną i próbuję jeszcze w samochodzie aż tu po chwili krucze śmierdzi spalenizną kabel stopiony, palec oparzony i dym na cały samochód. No i stało się, całą drogę myślę jak wytrzymam bez telefonu, w głowie myśli - chyba zwariuje. Wracamy z Warszawy Andrzej mówi zatrzymamy się kupimy ładowarkę, widzi jak mi oczka zaświeciły i pełne zadowolenie. Jest - kupiłam kolejną ładowarkę, włączam i znowu nic. To nie ładowarka tylko coś w telefonie się zepsuło., spaliło, cholera wie. No dobra stało się moja wina po jakiego grzyba ją włączałam w samochodzie.  Pierwsze godziny po powrocie do domu co robić z rękami, Okazuje się że nerwy, złości i świadomość że przez kilka dni bez telefonu koszmar, przerażenie. No dobra poszłam do gabinetu wyjęłam z szafki laptopa , odkurzyłam i sama do siebie mówię no trudno wytrzymam z nadzieją że syn temu zaradzi jak najszybciej, Okazuje się że i to nie takie proste, trzeba portale społecznościowe po otwierać i znowu kanał a gdzie hasła, szukam, są ulga.  Komputer dawno nie używany trzeba sobie przypomnieć. 

Na szczęście nie trwało długo opanowałam bo to jak jazda na rowerze nie zapomina się i jestem tutaj na blogu. Stwierdziłam że teraz należy się trochę uaktywnić i zacząć działać i pokazywać te moje malunki i nie tylko bo mam zamiar  też dzielić się z Wami moim prywatnym życie, Okazuje się że artyści nie mają tak kolorowo, a jeśli są szczęśliwi to trzeba im dokopać. Mają  jak inni  problemy, wzloty i upadki a jak nie mają to trzeba im stworzyć, No cóż ostatnio jest a może uaktywnia się dużo ludzi, toksycznych i między innymi będę o tym pisać z mojego życia, Zaczynam się przyzwyczajać do laptopa i działać tutaj. Jeśli Was zaciekawią moje posty to będą  a w czwartki  kawusia. 

Dzisiaj kilka fotek moich prac które ostatnio malowałam. Ta skrzynia która była w ostatnim poście jest już dawno u właścicielki, Są kolejne w kwiaty i koguty i są do wzięcia. Jeśli ktoś będzie zainteresowany to zapraszam na prv. . Mam jeszcze dwie nie pomalowane i trzecia stara stoi w garażu i czeka aż jej dam nowe życie i kredens, i szafka wodniarke i pnie drzew w których są dziury i będą z nich doniczki i ogród do plewienia i moje prywatne życie. Ale opanuję to jak się wezmę w garść. Nie jestem już aktywna jako społecznik., nie jestem już przewodniczącą w Kole Gospodyń Wiejskich,  skończyłam z tym chyba już na dobre, będę po kolei opisywała jak moje życie było skomplikowane przez ostanie lata, 

Będzie kolorowo i ciekawie.

A dzisiaj to już wszystko i do następnego razu. 

Zosia


Dzisiaj  w kuchni kawusia, 

Zapraszam


 Pomalowałam skrzynię i Maja mi nie odpuściła ., chciała żebym jej zrobiła kilka zdjęć i są będą piękną pamiątka ja będzie już dorosła. 






Skrzynia w kwiaty ludowe, Wszystkie moje skrzynie są mojego projektu i malowane ręcznie farbami akrylowymi , całość jest zawsze zabezpieczona lakierem bezbarwnym do mebli. 


Maluję również małe skrzyneczki na drobiazgi, biżuterie lub inne przedmioty skarby,





środa, 19 maja 2021

Witajcie!!!


Kawusia u Zośki,



Dzisiaj weszłam na bloga i zobaczyłam datę ostatniego posta to się zdziwiłam że prawie miesiąc mnie tu nie było. Ten czas tak szybko leci że trzeba się śpieszyć by zdążyć no właśnie gdzie zdążyć.? Stwierdziłam że już jestem w takim wieku że nic nie muszę, jestem na emeryturze i jak mówią młodzi pracujący my emeryci mamy dużo czasu. Jak mamy  pasję to trudno o czas ciągle go brak. Pomalowałam  a właściwie skończyłam malować skrzynię posagową i już poszła w świat. Właścicielka skrzyni jest przeszczęśliwa bo z radości podskoczyła jak ode mnie odbierała. A na drugi dzień napisała jeszcze do mnie maila z kolejnym podziękowaniem że jest szczęśliwa i bardzo jest zadowolona., skrzynia jest cudna. Powiem Wam że takie maile nie tylko skrzyń ale skrzynek które wędrują do pań uwielbiających piękno mnie uszczęśliwiają i dodają skrzydeł.  Żal mi oddać każdą rzecz pomalowaną bo mnie też się podoba i jest mi trochę smutno ale cóż. żeby pomalować kolejną muszę mieć jakiś grosz na kolejne skrzynie, pędzel, farby  W tym miesiącu zadzwoniła do mnie Pani redaktor z radia Zawiercie z zaproszeniem udzielenia wywiadu. Jako że mało jest osób które tworzą stare skrzynie ale na nowo to bardzo zaciekawiła ją moja pasja i moja Galeria Zośki. Byłam i  jestem spragniona kontaktów międzyludzkich, zaproszenie przyjęła od razu nawet się nie zastanawiałam jak to będzie i czy trema mnie nie rozwali. Trochę na początku zamiotałam się ale potem poszło jak z płatka. Wywiad trwał całą godzinę więc jeśli chcesz i macie ochotę to zapraszam tutaj poniżej link. 




http://radiozawiercie.pl/gosc-dnia-radia-zawiercie/audycja-zaw-i-ka-11-maja-2021-audio/?fbclid=IwAR3bcTIuqp_8oOfhfRv5j0Y5o_FesDCMm_KUayehGrX_fyX8h13f_5Jg3cg

To zdjęcie wykonał mój małżonek przed wywiadem. Ten strój to strój galowy Koła Gospodyń Wiejskich we Wsi Trzebyczka. Pierwszy raz ubrałam do radia i przyznam że mogłam w ten sposób nie tylko powiedzieć o swojej pasji ale też troch wypromować nasze KGW, Pani redaktor od razu zwróciła uwagę na mój strój.


Jak skończyłam malować skrzynie  od razu zrobiłam sobie serfii z moją skrzynią.








Pomalowałam jeszcze dwa komplecik na dzień Matki skrzynka na kwiaty i serduszko.




Miłego dnia i tygodnia Wam życzę Zosia..

Dziękuję że jesteście

.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Skrzynia wianna, posagowa malowana ręcznie.

Witam

Obiecałam i słowa dotrzymuje, skrzynię posagowa pomalowalam  i jestem zadowolona, choć przyznam szczerze byłam w trudnej sytuacji bo dostałam wzór  w kolorze czarnym i wiadomość.  musi być czerwień,  pomarańcz,  zieleń.  Na początku trudno mi było się do niej zabrać  bo tak naprawdę nie potrafiłam sobie tego wyobrazić,  ale zawsze tak mam boję się,  jestem przerażona,  chciałbym zrezygnować a potem już samo przychodzi,nie wiem skąd, wiem że to nazywają veną.  Teraz patrzę na nią i jestem zadowolona,  podoba mi się i znowu śpiewam że też sobie pomaluje ale do tej pory tego jeszcze nie zrobiłam.
Skrzynia jest całkowicie wykonana ręcznie starą metodą na jaskółczy ogon,  w środku jest skrzynka zwana skarbczykiem, wkłada się do niego biżuterię a do skrzyni posag, np. pościel, obrusy, kołdry itp. Wszystkie, które do tej pory pomalowałąm były na prezen ślubny dla córki od matki, raz tylko tą pierwszą w koguty maowałam dla dzieci na zabawki.









Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Kawusia u Zosi.

Witam serdecznie!!!



Ptaszki za oknem
radośnie ćwierkają,
wspaniały dzień
nam zapowiadają.
Niech buźka Twoja
jest w uśmiech ubrana,
z humorem witaj
dzionek od rana. 

(wiersz z internetu )









Ciągle i bez przerwy obiecuję sobie że będzie częściej i trochę inaczej a tu tak samo, nie mogę zdążyć by napisać więcej niż jeden post w tygodniu. Co jest grane,  myślałam do tej pory że czas szybko ucieka, ale  skłaniam się do tego że to już nie te lata nie ten wiek i wszystko trwa i idzie wolniej. Moje stwierdzenie nie jest bez przyczyny odkąd kupiłam sobie wypoczynkowy komplet i jest w nim fajny fotel z podnóżkiem to przyłapałam się na tym że muszę dziennie na nim posiedzieć a co więcej drzemkę odstawić. Jak się budę  to okazuje się że godzinka a czasami więcej przerwy mam w ciągu dnia, ja to jak ten mój komputer wolno i zacięciem chodzę. Ale dosyć narzekania najważniejsze że samopoczucie i humor mi dopisuje. W życiu każdy etap jest ważny i interesujący. Ja jak zwykle w przerwach między drzemkami maluję a to a tamto, najważniejsze że ruch i pasja jest. W tym tygodniu dokończyłam malować i pakować do wysyłki skrzynię posagową jedzie na prezent ślubny z wkładem posagowym. Nie przypuszczałam jeszcze do nie dawna że moje skrzynie będą się cieszyły powodzeniem i doczekają takiej właśnie mody w której będą grały główną rolę. W miedzy czasie malowałam skrzynki na koperty ślubne to kolejny hit tego sezonu a zwłaszcza moje bo są malowane ręcznie według zaproszenia ślubnego uprzednio wysłanego do mnie. A ja cyk i wyobraźnia rusza i jest pięknie i ja jestem zadowolona. Jeśli zamówicie skrzynie posagową lub skrzynkę na koperty ślubne to w gratisie piszę w środku dedykację i coś jeszcze. Pokażę Wam później na razie właścicielka musi zobaczyć pierwsza. Skrzynki na koperty przedstawiam i pytam czy Wam się podobają ?




Skrzynki z drewna a koperty ślubne według zaproszenia młodej pary.
 Są malowane ręcznie farbami akrylowymi. Jest to piękna pamiątka na całe życie a mąż w każdej chwili jak zapomni datę ślubu to wystarczy że spojrzy na skrzynkę i już wie. 













Pudełko na obrączki w komplecie.




Zawsze jak maluję na zamówienie to muszę dla siebie coś pomalować tak już jest i to mnie satysfakcjonuje, małe co nie co. Dostałam w prezencie starą konewkę,  pomalowałam i dałam jej nowe życie. 



A to słoiczek na miodzik dla pewnego pana.




To moje prawdziwe miodziki na moje serducho .
Alicja i Mateusz.
 Powiem Wam w tajemnicy że w listopadzie zostanę znowu babcią. 




To wszystko dowiedziałyście się o mnie w tym tygodniu co robiła no może nie wszystko ale prawie wszystko.
To jeszcze pokażę Wam dzisiejszą kanapkę którą jadłam na śniadanie.
Kanapka benedyktyńska





Życzę Wszystkim pięknego tygodnia i samych pięknych i nie powtarzalnych chwil Zosia. 
Te życzenia to tak na zapas gdybym znowu nie zdążyła.

czwartek, 28 kwietnia 2016

Kawusia u Zosi.

Witajcie:




No cóż mogę powiedzieć ostanie dwa tygodnie były bardzo aktywne i pracowite powstało kilka pięknych rzeczy a to moja kolejna perełka w mojej galerii. Jest to skrzynia posagowa  z grubego litego drewna robiona na stare to znaczy bez gwoździ na zakładkę jej wymiar to 120 cm x 55 cm 65 cm,  Jestem dumna bo jest piękna i wyjątkową .
Szkoda ze nie możecie zobaczy ja na żywo.
 Jeszcze jest zimno na dworze ale damy rade. Kawusia na tarasie troszkę późno ale ostatnio odsypiam nie przespane noce.

Moja ulubiona szklanka
a od zwykłych rzeczy 
naucz się spo­koju (JT)


Mo­ja ulu­biona szklanka
codzien­nie ra­no wi­ta mnie ry­tual­nie 
z uśmie­chem za­sypu­je się kawą 
i za­lewa wrzątkiem
dla mo­jej przy­jem­ności trwo­ni aromat
później po­daje gorące us­ta ze smakiem.

Mo­ja ulu­biona szklanka
nie pęka z wiekiem
trzy­ma się młodo i mnie nie wy­mawia lat
dys­kret­nie nad­sta­wia ucho gdy dzwo­ni te­lefon 
gdy w lus­tro ka­wy sączę kłopo­ty 
og­rze­wa dłonie, us­po­kaja oczy. 
wiersz z internetu.





"Skrzynia – mebel służący do przechowywania przedmiotów. Na przestrzeni dziejów występował w wielu odmianach. Podobnym w kształcie i funkcji meblem jest kufer.

Skrzynia jest meblem od najdawniejszych czasów towarzyszącym człowiekowi. W starożytnym Egipcie czy Grecji przybierała formę architektoniczną z płaskim lub dwuspadowym wiekiem.
średniowieczu oprócz prostych konstrukcji stojakowych wykształciła się konstrukcja płycinowa, która była zdecydowanie lżejsza i pozwalała na zastosowanie bardziej urozmaiconego zdobnictwa.
czasach nowożytnych skrzynia dała początek wielu odmianom mebli skrzyniowych, takim jak: bufetkredensszafakomoda.
Apogeum rozwoju skrzynia przeżywała w renesansie. We Włoszech powstawały wówczas przepięknie zdobione snycerkąstiukiem i inkrustacją skrzynie posagowe (cassone) i podnosiste (cassapanca).
W wiekach późniejszych skrzynia została wyparta z salonów przez różne odmiany komody i podobnych mebli. Funkcję skrzyni podróżnej przejęły kufry, sepety,walizki. Do czasów XX wieku skrzynia przetrwała dzięki sztuce ludowej, tam pełniła funkcję skrzyni posagowej, malowanej w charakterystyczne dla danego regionu wzory."
Artykuł z internetu.















A to kolejne skrzynki na kwiaty które po prostu kocham malować i buzia na ich widok mi się śmieje od ucha do ucha.





Zawsze jak maluję skrzynie posagową lub więcej skrzynek to robię sobie przerwę i coś dla siebie maluję. Nie wiem dla czego ale tak jest, to dobry nawyk i przyzwyczajenie bo w ten sposób powstają moje perełki i tylko moje. Deska do krojenia, leżała od czasów budowy domu była stara i brzydka a ja jej dałam nowe życie i pomyśleć że chciałam ją wyrzucić.



Pozdrawiam serdecznie wszystkich i dziękuję że jesteście i zaglądacie. Miłego dnia, no i nich to słońce już zawita na stałe.