Tutaj kupisz moje rękodieło

czwartek, 13 października 2022

Cześć co tam u Was.



U mnie wszystko w miarę ok jak macie mnie na profilu FB to mniej więcej wiecie co tam u mnie.. Już dawno nie miałam takiej pozytywnej energii jak teraz ale to za sprawą tego że coraz częściej jestem nastawiona pozytywnie do ludzi oczywiście tych którzy mnie lubią i szanują. Odsunęłam się całkowicie od ludzi toksycznych i już wiem a na pewno wiem że się tak da zostawić wszystko co było złe i toksyczne za sobą tych pseudo przyjaciół i iść dalej jak to mówią w stronę słońca. Chyba w ostatnich dniach we mnie coś pękło i właśnie wracam na właściwe tory. Na te które mnie prowadziły i prowadzą do szczęścia. Jak przypatrzycie się mojemu blogowi to tak trzy lata to już trwa albo aż trzy lata. Uwierzcie mi że ostatnie lata były dla mnie trudne i bardzo bolesne w prywatnym życiu. Nie potrafiłam usiąść i pisać bloga w pozytywnym jego znaczeniu. Ciągle zadawałam sobie pytanie dlaczego przecież nie jestem aż taka wredna, mam dobre serducho choć bardzo chore. Ale dzisiaj znowu stoję na własnych nogach i potrafię się cieszyć wszystkim tym co mnie otacza. Często było tak że udawałam że jest dobrze a nie było. Wczoraj pojechałam zawieść skrzynię Urszuli do Zielonek bo zażyczyła sobie bym jej pomalowała w stylu krakowski ale moje kwiaty. Udało się jest piękna a co najważniejsze podoba się Urszuli i jej mężowi. Gdy stanęłam u progu jej drzwi coś we mnie pękło, poczułam się jak przed laty radosna i pełna energii, a co najważniejsze znowu uwierzyłam w siebie i w to że są piękni ludzie i ja ich napotykam na swojej drodze. Poczułam się radośnie i znowu zaczynam tupać nogami ze szczęścia. Wróciłam do świata ludzi pięknych i pozytywnie zakręconych. Uwieźcie mi ze myślałam że mnie nigdy nie spotka przykrość mojej przyjaciółki . że naszej przyjaźni nie zburzy nawet wielki mur. Dzisiaj mogę powiedzieć jedno że nigdy nie była moją przyjaciółką ale dobrze się kamuflowała.. Myślałam że jak ja się cieszę i tupię nogami ze szczęścia to i ona się cieszy a dokładnie było odwrotnie. Ale to już za mną i cieszę się że zaczynam o tym mówić czyli już ze mną jest ok. Ciągle coś malowałam ale bez wielkiego entuzjazmu i chyba po to by się nie załamać. Zawsze mi mąż mówił i mówi rób swoje a będziesz szczęśliwa, nigdy się nie naginaj i bądź sobą i tak właśnie robię. Mam duże plany jeśli chodzi o moją galerię i nie zamierzam z niej zrezygnować chociaż były chwile gdzie mój portal był zahakowany, teraz jestem już od dłuższego Galeria Zośki i mam nadzieje że tak już zostanie. 

Zacznijmy od kawusi, zapraszam  do mojej Galeria Zośki 

https://www.facebook.com/galeria.zoski/


Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, będzie mi bardzo miło.










Ostatnio zaczęłam sama piec chlebek jest pyszny i co najważniejsze zdrowy Jeśli będziecie mieli ochotę na przepis to chętnie Wam podam.






A tym czasem pa

5 komentarzy:

  1. Malujesz cudnie Zosiu i dobrze że wracasz pełna optymizmu, wiary w siebie i tak trzymaj.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Zosiu. Ja myślę o Tobie często , gdy spoglądam na Twoje skrzyneczki. Dziękuję , że wróciłaś. Wyglądasz kwitnąco , tak trzymaj. Pozdrawiam serdecznie 🌺🌺🥰🥰🥰

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie...........nie mogłam uwierzyć Zosieńka przypomniała o blogowym świecie....maluj,maluj.......bo robisz to nadzwyczaj oryginalnie, ciesz się życiem i nie znikaj Pozdrawiam ciepło Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejne piękne skrzynie. Jak najdłużej takiej twórczej energii życzę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trudne chwile w życiu nas niestety dopadają Dobrze,że masz to za sobą Odwiedze Cia na FB Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń